Jak zaangażować mieszkańców by chcieli współtworzyć przestrzeń wokół siebie – czyli kilka zasad dotyczących prototypowania urbanistycznego

Zgodnie ze „Słownikiem wyrazów obcych”, prototyp to pierwotne, najwcześniejsze opracowanie danego przedmiotu, które służy zademonstrowaniu zdolności do budowy modelu docelowego. Prototyp to wstępna, uproszczona, poglądowa wersja czegoś, co ma powstać w przyszłości. Proces tworzenia prototypu to prototypowanie, które umożliwia tworzenie coraz bardziej zaawansowanej wersji danej rzeczy poprzez eliminowanie błędów, które pojawiają się w trakcie prototypowania. Okazuje się, że prototypy mogą mieć zastosowanie również w przestrzeni miejskiej i dla wielu miast stanowią sposób na zaangażowanie mieszkańców w podejmowanie decyzji dotyczących przestrzeni.


Na czym polega prototypowanie urbanistyczne?

Prototypowanie urbanistyczne jest metodą tworzenia przestrzeni miejskich polegającą na budowie makiet w skali 1:1 w rzeczywistym miejscach. Makiety te odzwierciedlają wizje mieszkańców i projektantów i umożliwiają przetestowanie rozwiązań i dostosowywanie ich do istniejących potrzeb użytkowników danej przestrzeni. Prototypowanie polega na wprowadzeniu tymczasowych rozwiązań w przestrzeni – mogą one dotyczyć zwłaszcza sposobu ustawienia mebli miejskich, typów zieleni, organizacji ruchu, zagospodarowania ulic, ale także wielu innych aspektów wytwarzania przestrzeni – możliwości są zasadniczo nieograniczone. Makieta ma charakter poglądowy, toteż elementy stosowane w prototypowaniu powinny być jedynie poglądowe. Nie chodzi tu o przestawianie ławek, przesadzanie krzewów itp. – w prototypowaniu są one zastępowane konkretnymi symbolami. Przykładowo docelową ławkę może symbolizować europaleta, siedzisko to skrzynka „uniwersalka” a huśtawka na makiecie przyjmuje postać opony zawieszonej na trzepaku. Poszczególne elementy powinny być mobilne, łatwe do przeniesienia w inne miejsce – ostatecznie po to tworzy się prototyp – by można było zmieniać, zastępować, łączyć i rozdzielać tak długo, aż osiągnie się przestrzeń wysokiej jakości, w której mieszkańcy czują się dobrze i komfortowo. Ostatecznie to właśnie oni wiedzą najlepiej, czego potrzebują, nawet jeżeli zgłaszane postulaty nie zawsze są w zgodzie z profesjonalnym projektem przygotowanym przez specjalistę.

Przykład bardziej zaawansowanych elementów makiety, które można wykorzystać do prototypowania urbanistycznego (fot. J. Kowalczyk)

W jakich sytuacjach sprawdza się prototypowanie urbanistyczne?

Stwierdzenie, że prototypowanie urbanistyczne jest niemożliwe do zastosowania w absolutnie każdej przestrzeni, wydaje się być dość oczywiste. Najlepiej sprawdza się w sytuacjach, w których liczba użytkowników przestrzeni jest znacząco ograniczona oraz łatwa do określenia. Ta metoda wydaje się być idealna przede wszystkim w odniesieniu do konkretnych podwórek, przestrzeni między budynkami wielorodzinnymi czy uliczek osiedlowych. Są to przestrzenie, co do których łatwo zdefiniować docelowych użytkowników, nawet jeżeli są one ogólnodostępne (czyli tzw. przestrzenie półpubliczne) – z podwórka czy przestrzeni pomiędzy blokami będą korzystać przede wszystkim jej mieszkańcy i to oni powinni czuć się naturalnymi opiekunkami tych przestrzeni.

Niemniej, instrument ten można również zastosować w przestrzeniach o charakterze stricte publicznym – np. placach miejskich czy parkach. W tym wypadku prototypowanie urbanistyczne będzie z pewnością znacznie trudniejsze – wielość użytkowników i interesów sprawia, że wypracowanie ostatecznego rozwiązania będzie wymagało wiele pracy. Ponadto w przestrzeniach publicznych należy brać również pod uwagę uwarunkowania, które przy projektowaniu podwórek nie mają dużego znaczenia – np. wytyczne konserwatorskie, system organizacji ruchu itp. Biorący w prototypowaniu mieszkańcy czy użytkownicy przestrzeni niekoniecznie muszą zdawać sobie sprawę, że ich pomysły mogą okazać się niewykonalne właśnie ze względu na te czynniki. To może wpłynąć negatywnie na ich motywację do podejmowania dalszych starań.

Wydaje się, że istnieje jeszcze jeden nieodkryty dotychczas potencjał prototypowania. Jak już podkreślono, ta metoda sprawdza się zwłaszcza w przypadku projektowania podwórek. Jak pokazuje praktyka, prototypowanie jest stosowane raczej w przestrzeniach posiadających już swoją historię, stanowi element zakrojonych na szerszą skalę działań rewitalizacyjnych, remontów czy po prostu ma na celu podniesienie jakości życia mieszkańców. Dlaczego więc metoda ta nie jest stosowana do projektowania nowych przestrzeni na nowoczesnych osiedlach mieszkaniowych?

Odpowiedź zdaje się być prosta – deweloper, tworząc projekt nowych osiedli mieszkaniowych, przesądza o poszczególnych jego elementach samodzielnie. Przestrzenie wspólne tworzonych osiedli (te, które zazwyczaj znajdują się za ogrodzeniem) mają wyglądać ładnie na wizualizacjach, zachęcać do zakupu mieszkania, dzięki nim w ofercie można umieścić słowa „cichy”, „kameralny”, „idealny dla rodzin z dziećmi”. Rola dewelopera kończy się wraz ze sprzedażą wszystkich mieszkań, ewentualnie na pierwszym spotkaniu mieszkańców, na którym powoływana jest wspólnota mieszkaniowa. Czy dla potencjalnych mieszkańców możliwość wpływania na to, jak ukształtowana zostanie przestrzeń wokół ich nowego mieszkania, nie stanowi potencjalnej zachęty? Nie mówiąc już o istotnej szansie na integrację mieszkańców zasiedlających nowe bloki, być może jedną z niewielu, jakie przytrafią się jeszcze kształtującej się społeczności. Nawet jeżeli prototypowanie dla samej idei nie wydaje się atrakcyjne dla projektantów osiedli mieszkaniowych, to jednak jego wartość marketingowa powinna skłonić deweloperów do pewnych przemyśleń. I nie oceniając pobudek – przyniesie korzyść dla samych mieszkańców.

Prototypowanie to proces, nie pojedyncza akcja

Recepta na sukces prototypowania jest zasadniczo jedna – projekt będzie tym bardziej udany, im bardziej jego autorami będą sami użytkownicy przestrzeni, czyli w przypadku podwórka – mieszkańcy okolicznych domów wielorodzinnych.

Jak przeprowadzić proces krok po kroku?

1.Zanim w przestrzeni pojawią się elementy makiety, należy zadbać, by informacja o planowanych działaniach dotarła do wszystkich interesariuszy. Proces należy poprzedzić działaniami informacyjno-promocyjnymi.
2.Potrzebna jest również konkretna diagnoza dotycząca przestrzeni. Dostarczą jej rozmowy z mieszkańcami/ użytkownikami przestrzeni, a także obserwacja w ich zachowań.
3.Jak każdy proces, w którym współdziałają różni ludzie, prototypowanie wymaga oficjalnego uruchomienia. Taką rolę może pełnić spotkanie z mieszkańcami, na którym ustalone zostaną zasady związane z prototypowaniem – znaczenie poszczególnych symboli, zasady zmian w prototypie oraz – co istotne – czas, w którym można dokonywać korekt. Terminy muszą być jasno określone.
Użytkowników przestrzeni należy również zapoznać ze wstępnym projektem, który stanowi punkt wyjścia do dalszych działań.
4.Kiedy proces prototypowania urbanistycznego zacznie się na dobre, należy pozwolić mieszkańcom na dostosowanie przestrzeni do ich potrzeb. Zapewne część zaproponowanych rozwiązań spotka się z aprobatą od początku, część natomiast będzie budziła wątpliwości. Prototypowanie pozwoli potwierdzić obawy i umożliwić zmianę lub rozwiać wątpliwości. 
5.Empiryczne przetestowanie pomysłów prowadzi do zmian w projekcie, który stanowił punkt wyjścia. Po zakończeniu prototypowania – projekt należy zaktualizować.
6.Może się wydawać, że realizacja projektu, czyli zastąpienie elementów tymczasowych docelowymi stanowi zwieńczenie procesu. Nie do końca …

Prototypowanie urbanistyczne to nie tylko narzędzie służące projektowaniu przestrzeni w sensie fizycznym. To również znakomita okazja do wytworzenia przestrzeni społecznej, w której rośliny, ławeczki i stoliki są jedynie pretekstem do konstruowania czegoś znacznie bardziej doniosłego – poczucia przywiązania do danej przestrzeni oraz gotowość do dbania o nią, a także budowania wartościowych więzi pomiędzy użytkownikami przestrzeni. Jest to szansa, której nie można zaprzepaścić. Wspólne warsztaty podsumowujące wprowadzone do projektu zmiany czy spotkanie sąsiedzkie w gotowej już przestrzeni z pewnością pomoże w nawiązywaniu więzi.

Pułapka partycypacji

Jak każdy inny instrument partycypacji społecznej, prototypowanie urbanistyczne wcale nie jest tak proste do przeprowadzenia, jak mogłoby się wydawać. Angażując mieszkańców w proces decyzyjny, należy pamiętać o kilku pułapkach. By uniknąć rozczarowania partnerów, należy minimalizować szansę na powstanie potencjalnych konfliktów. Skąd się one biorą?

Po pierwsze, mieszkańcy mogą nie posiadać pełnej wiedzy o istniejących możliwościach. Jest oczywiste, że proponowane rozwiązania muszą charakteryzować się wykonalnością prawną, finansową czy techniczną. Trzeba jasno określić, co w ramach prototypowania można zrobić, a czego zwyczajnie się nie da.

Po drugie, mieszkańcy raczej nie poradzą sobie sami. Chociaż ostateczna decyzja ma być podjęta właśnie przez nich, to jednak cały proces potrzebuje bezstronnego moderatora, który zadba o to, by każdy z uczestników procesu miał wpływ na jego ostateczny rezultat. Żaden głos nie powinien być zakrzyczany przez inne.

Po trzecie, ludzie mają tendencję do kierowania się interesem jednostkowym, a nie wspólnym. Ostatecznie wypracowany projekt stanowi najwyższy wyraz kompromisu – podwórko jest dla wszystkich mieszkańców, pomimo tego, że mają oni różne potrzeby odnośnie przestrzeni. Osiągniecie kompromisu nie jest rzeczą łatwą, dlatego osoby prowadzące cały proces prototypowania powinny posiadać umiejętności mediatora i rozjemcy.

Metoda przetestowana na polskich miastach

Dla osób, które mają coś wspólnego z partycypacją w środowisku miejskim, prototypowanie urbanistyczne na pewno nie jest niczym nowym. Istnieje wiele przykładów zastosowania tej metody w polskich miastach. W 2017 r. zrealizowano chyba pierwszy projekt przy wykorzystaniu prototypowania – na skutek podjętych działań partycypacyjnych, ulica 3 Maja w centrum Dąbrowy Górniczej zamieniła się w woonerf. Rok później dzięki projektowi realizowanemu przez Pracownię Urbanistyki Społecznej nowe życie zyskało podwórko między ul. Grochowską, ul. Terespolską i ul. Stanisława Augusta na Kamionku w Warszawie, a mieszkańcy budynków wielorodzinnych mieli okazję do tego, by lepiej się poznać, projektując przestrzeń, w której codziennie przebywają. Wzorowo przeprowadzony proces prototypowania doprowadził do ożywienia podwórka, na którym pojawiły się urządzenia zabawowe, meble oraz nowe rośliny, a przestrzeń została uporządkowana. Powodzenie tych projektów jest najlepszą wizytówką dla prototypowania urbanistycznego i dowodem na skuteczność tej metody angażowania mieszkańców.

Źródło zdjęć: Pracownia Urbanistyki Społecznej, Jakie podwórko między Grochowską, Terespolską a Zygmunta Augusta?, [online:] witryna internetowa Rewitalizacja.um.warszawa.pl, link (autorka zdjęć: P. Czyżewska)

Wykaz źródeł:


Cytowanie tekstu:

J. Kowalczyk, Jak zaangażować mieszkańców, by chcieli współtworzyć przestrzeń wokół siebie – czyli kilka zasad dotyczących prototypowania urbanistycznego, [online:] witryna internetowa Miasto od nowa, https://miastoodnowa.com/2021/07/03/prototypowanie_urbanistyczne/ [dostęp: data dostępu].

Zdjęcie główne: fot. J. Kowalczyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s