Woonerf jako przykład przestrzeni współdzielonej. Czy holenderskie podwórce miejskie mają szansę zyskać popularność w polskich miastach?

Projektowanie przestrzeni miejskich wymaga kompromisów. Różne potrzeby oraz sposoby użytkowania przestrzeni oznaczają konieczność zapewnienia jej wielofunkcyjności. Im bardziej ograniczona przestrzeń, tym mniejsze pole manewru dla planistów i projektantów. Jak pogodzić konieczność zapewnienia miejsc parkingowych oraz postulaty związane z wprowadzeniem zieleni na wąskich uliczkach, a jednocześnie zadbać o mieszkańców? Kompromisowym rozwiązaniem wydaje się woonerf (po polsku nazywany „podwórcem miejskim”), będący przykładem przestrzeni współdzielonej. We współczesnych miastach zauważalna jest rosnąca popularność woonerfów, a gdzieniegdzie podwórce miejskie stały się obowiązującą modą. Na czym polega woonerf?


Niderlandzkie remedium na uspokojenie ruchu

Na wstępie należy zaznaczyć, że woonerf to wynalazek holenderski. W związku z tym, samo słowo należy czytać twardo, tj. przez rozpoczynając od „W” a następnie „O”. „Zangielszczanie” jest niepoprawne. Warto o tym pamiętać!

Powszechnie uznaje się, że pierwszy woonerf powstał w mieście Delft w latach 60. XX w. Delft to miasteczko położone pomiędzy Hagą i Rotterdamem, którego historia jest nierozerwalnie związana z kanałami wodnymi umożliwiającymi wymianę handlową zarówno w ramach Niderlandów, jak i masowy import towarów z kolonii niderlandzkich. W Delft powstawały zakłady przetwórcze oraz magazyny, produkowano tu m.in. sery, odzież oraz piwo. Kluczowa rola kanału wpłynęła na kształt struktury urbanistycznej miasteczka – na brzegach tworzono wąskie uliczki, które pełniły szereg funkcji: rozładowywano i załadowywano na nich towar, zajmowano się handlem, tworzono przestrzenie do spotkań, budowano przy nich zabudowę mieszkalną. W związku z brakiem typowych przestrzeni publicznych jak parki, skwery czy place, uliczki położone wzdłuż kanałów stanowiły społeczne centrum miasta, w których koncentruje się aktywność mieszkańców. Taki status sprawiał, że głównymi użytkownikami uliczek nad kanałem byli piesi. Lata 60. XX w. przyniosły znaczące zmiany. Wraz z pojawianiem się coraz większej liczby samochodów w mieście (i spadkiem znaczenia transportu kanałami), miejsca do rozładunku i załadunku barek oraz towarzyszące im targowiska zastąpiono parkingami, a piesi przestali pełnić dominującą rolę, zadowalając się jedynie wąskimi chodnikami wzdłuż linii zabudowy. Wzmożony ruch samochodowy sprawił, że mieszkańcy przestali czuć się bezpiecznie.

Pod koniec lat 60. podjęto pierwsze próby przekształcenia przestrzeni wokół kanału. Nowatorski koncept nazwano woonerfem (co można przetłumaczyć jako ulica do mieszkania/ do życia). Jego głównym założeniem było stworzenie przestrzeni bezpiecznej dla dzieci, w której ruch samochodowy jest możliwy, jednak z zachowaniem kilku zasad. Kluczowe postulaty związane z przekształceniem ulicy to: znaczne ograniczenie prędkości, umożliwienie pieszym poruszania się całą szerokością ulicy, posadzenie nowych drzew, zapewnienie odpowiedniego oświetlenia ulicy oraz utworzenie półprywatnych przestrzeni dla mieszkańców, którzy będą mogli gospodarować obszarem przed swoimi domostwami. Nowatorski projekt okazał się niekwestionowanym sukcesem – z jednej strony kierowcy byli w stanie omijać wąskie uliczki przy kanałach, nie powodując dodatkowych korków, z drugiej strony – mieszkańcy odzyskali poczucie bezpieczeństwa.

Woonerf szybko zyskał poparcie władz lokalnych w innych holenderskich miastach. Wydawało się, że współdzielona przestrzeń pozwalająca na harmonijne współistnienie ruchu pieszego i samochodowego to ciekawa propozycja dla zatłoczonych ulic miejskich w Amsterdamie, Rotterdamie i innych miastach. Wkrótce podwórce miejskie zaczęły pojawiać się w całym kraju, szacuje się, że obecnie ponad 6 tys.niderlandzkich ulic można uznać za woonerfy.

Czym jest, a czym nie jest woonerf

Główną ideę woonerfu wiernie oddaje polskie tłumaczenie tego słowa – podwórzec miejski. Zgodnie z założeniami miała być to przestrzeń przypominająca podwórko – miejsce zabaw dzieci oraz spotkań i odpoczynku dorosłych. Z drugiej strony – jest to przestrzeń typowa dla obszarów miejskich, zatem powinna zapewniać w miarę swobodną możliwość poruszania się – również samochodom.

O woonerfie można zatem mówić wówczas, gdy spełnione są następujące warunki:

  • ruch samochodowy jest dopuszczony, jednak priorytetowy pozostaje ruch pieszy (i rowerowy);
  • następuje uspokojenie ruchu samochodowego przy wykorzystaniu różnych instrumentów (progi zwalniające, „esowanie” toru jazdy, ograniczenia prędkości);
  • przestrzeń zachowuje funkcjonalność dla kierowców (zachowane zostają miejsca postojowe, z woonerfu mogą w miarę normalnie korzystać pojazdy specjalne – np. karetki czy śmieciarki);
  • wprowadzona zostaje zieleń oraz elementy infrastruktury sprzyjające pojawianiu się w przestrzeni mieszkańców (np. meble miejskie, odpowiednie oświetlenie).
  • dodatkowo: jest to przestrzeń, która pełni znacznie bardziej doniosłą rolę niż jedynie komunikacyjna – pozwala na kształtowanie więzi pomiędzy mieszkańcami, a zatem staje się przestrzenią społeczną. Nie mówiąc już o możliwości realizacji koncepcji „społecznych oczu” promowanych przez Jane Jacobs.

Podsumowując, woonerf funkcjonalnie przypomina dobrze znane w polskich miastach deptaki – z tą różnicą, że na deptakach nie dopuszcza się ruchu samochodowego a na podwórcu jest on możliwy.

Woonerf nie sprawdzi się wszędzie

Początkowo woonerfy tworzono głównie w przestrzeniach mieszkalnych, na potrzeby lokalnej społeczności. Z czasem koncept ten został wykorzystany również w przeprojektowaniu centrów miast, w których wąskie, wielofunkcyjne ulice nie są rzadkością. Jednakże panująca ostatnio moda na woonerf (czasami rewitalizowane bądź przebudowane uliczki nazywa się szumnie woonerfami, chociaż nie wypełniają podstawowych założeń tego konceptu) nie powinna sprawić, że podwórce miejskie będą traktowane jako remedium na wszystkie problemy przestrzenne miast.

Woonerfy nie sprawdzą się na ulicach, które są istotne z punktu widzenia organizacji ruchu samochodowego. Postulat ograniczenia ruchu w miastach nie może być realizowany poprzez całkowite uniemożliwienie poruszania się pojazdów po ulicach. Ponadto należy pamiętać o pojazdach specjalnych, które muszą w miarę sprawnie poruszać się po miastach, a także o zaopatrzeniu.

Współcześnie koncept woonerfu jest chętnie wykorzystywany na śródmiejskich uliczkach, przy których funkcjonują liczne sklepy oraz obiekty gastronomiczne. Zamiast przestrzeni dla mieszkańców, część woonerfu zajmują wówczas najczęściej ogródki gastronomiczne, które – bądź co bądź – również sprzyjają nawiązywaniu więzi społecznych. Ponadto koncept woonerfu umożliwia (a w zasadzie nakazuje) uwzględnienie zieleni. W związku z tym podwórce warto tworzyć tam, gdzie bez nich – posadzenie drzew, krzewów czy rabat kwiatowych byłoby niemożliwe.

Ponadto współczesne badania urbanistów holenderskich wskazują, że woonerfy nie sprawdzają się wówczas, gdy nie stanowią spójnej części większej koncepcji urbanistycznej. Innymi słowy chodzi o to, że jeżeli na danym obszarze (np. dzielnicy) znajduje się tylko jeden woonerf, to stanowi on raczej ciekawostkę, mieszkańcy i turyści zaglądają tam by zobaczyć podwórzec, ale potem mijają go i idą dalej. Wówczas, chociaż pod względem fizycznym woonerf spełnia swoje zadania, to jego funkcja społeczna jest znacząco ograniczona. Urbaniści podkreślają, że woonerf powinien być wpisany w kontekst miejsca oraz w miarę możliwości, otoczony podobnymi rozwiązaniami przestrzennymi. By zapewnić spójność, istotne jest zaangażowanie mieszkańców i innych użytkowników przestrzeni w proces planowania. Można do tego wykorzystać np. metodę prototypowania urbanistycznego.

Łódż – polskie miasto woonerfów

Koncept podwórców miejskich dotarł również do Polski, a miastem, które jest niekwestionowanym liderem w tworzeniu woonerfów jest Łódź. Pierwsze doświadczenia w tym zakresie są związane z obchodzonym we wrześniu 2012 r. Europejskim Tygodniem Zrównoważonego Transportu. Wydarzenie miało na celu zwiększanie świadomości społecznej oraz promowanie nowoczesnych rozwiązań sprzyjających niwelowaniu negatywnego wpływu ruchu samochodowego na przestrzeń miejską. W ramach przedsięwzięć związanych z tym wydarzeniem, władze Łodzi zdecydowały się na pilotażowy „dzień bez samochodu” na jednej z łódzkich ulic. Wybrano niespełna 200-metrową ulicę 6 Sierpnia, która z jednej strony posiadała duży potencjał – jest położona bezpośrednio przy najważniejszej w mieście ulicy Piotrkowskiej, z drugiej strony, okryta była dotychczas złą sławą, m.in. związaną z działającym tu przed laty sklepem z dopalaczami. Organizację happeningów towarzyszących zamknięciu ulicy powierzono zewnętrznemu operatorowi – jednej z funkcjonujących w mieście fundacji (Fundacja Normalne Miasto Fenomen). W ramach akcji, na ulicy rozłożono czerwony dywan, by piesi czuli się tu „gwiazdami na ulicy” (w ten metaforyczny sposób podkreślono priorytet ruchu pieszego). Na ulicy postawiono namioty umożliwiające wyświetlanie filmów, okolicznym restauratorom pozwolono na powiększenie swoich ogródków gastronomicznych, które zajmowały większość ulicy. Tymczasowe wyłączenie ruchu samochodowego z 6 Sierpnia wraz z akcjami towarzyszącymi zostało uznane przez Ministerstwo Ochrony Środowiska za najlepszą w Polsce kampanię promującą Europejskich Tydzień Mobilności w 2012 r. W Łodzi natomiast zaczęto rozważać, w jaki sposób można utrwalić pozytywne rezultaty tego eksperymentu. Uznano, że odpowiedzią na to wyzwanie może być właśnie woonerf.

Projekt utworzenia woonerfu spotkał się z dużą aprobatą mieszkańców Łodzi, o czym najlepiej świadczy fakt, że w 2013 r. został on wybrany jako projekt do realizacji w ramach kształtującego się właśnie budżetu obywatelskiego. Ostatecznie już w połowie następnego roku pionierski łódzki podwórzec został oddany do użytku. Przeobrażenie dotychczas nieprzyjaznej przestrzeni w miejsce pełne życia – z nową zielenią (dotychczas na ulicy nie było żadnych drzew) oraz ogródkami gastronomicznymi stało się faktem. Jak to zawsze bywa, oprócz głosów poparcia, projekt zyskał też grono krytyków. Co ciekawe, należeli do nich również urbaniści i architekci reprezentujący istotne grona eksperckie. Twierdzono, że uspokojenie ruchu na ulicy łączącej Piotrkowską z Kościuszki oraz prowadzącą w stronę dworca Łódź Fabryczna może spowodować paraliż komunikacyjny. Tak się jednak nie stało.

Sukces woonerfu na 6 Sierpnia spowodował istną modę na tego typu rozwiązania w Łodzi. Od tego czasu w mieście powstało wiele innych podobnych projektów (Pasaż Piramowicza, Pasaż Knychalskiego, ul. Zacisze), planowane są kolejne. Łódź zyskała wielu naśladowców – swoimi woonerfami chwalą się już Gdańsk czy Gdynia. Podwórce miejsce tworzące przestrzeń współdzieloną wpisują się w nowoczesny sposób myślenia o mieście, podkreślając znaczenie przestrzeni społecznej oraz promując rozwiązania zielone, proekologiczne. W związku z tym należy spodziewać się, że moda na woonerfy w Polsce prędko nie przeminie.

Mała galeria wybranych łódzkich woonerfów

ul. 6 Sierpnia
Pierwszy łódzki woonerf, na którym dominują ogródki gastronomiczne oraz meble miejskie. Tor jazdy jest „esowany”, dzięki czemu samochody nie rozwijają znaczących prędkości.

ul. Romualda Traugutta
Przedłużenie ul. 6 Sierpnia w stronę dworca Łódź-Fabryczna i jeden z najnowszych łódzkich woonerfów. Oprócz „esowania” toru jazdy, zamontowano również progi zwalniające. W przestrzeni dominują ogródki gastronomiczne oraz zieleń.

Pasaż Grzegorza Piramowicza
Jeden z pierwszych podwórców w mieście będący potencjalnym miejscem do odpoczynku podczas spacerów po śródmiejskiej części Łodzi. Na woonerfie znajdują się też elementy rekreacyjne oraz instalacja artystyczna – czyli woonerf pełną gębą!

Pasaż Witolda Knychalskiego
Zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie dworca Łódź-Fabryczna, Pasaż Knychalskiego spędzenie czasu w oczekiwaniu na pociąg (chociaż ze względu na raczej rachityczną zieleń, nie wydaje się być szczególnie przyjazny.

ul. Gdańska (na odc. Ogrodowa – Legionów)
Chociaż na wjeździe znajduje się znak drogowy D-40 (Strefa zamieszkania) dający bezwzględne pierwszeństwo pieszym (czyli trochę woonerf), to jednak w przestrzeni dominują kierowcy – na ulicy panuje ruch dwustronny, nie ma żadnych elementów uspokojenia ruchu, chodniki wydają się być odseparowane od jezdni, przecząc zasadom przestrzeni współdzielonej (czyli jednak nie do końca woonerf).

ul. Zacisze
Jeden z nowszych łódzkich woonerfów, który znacząco różni się od tych przedstawionych powyżej, ponieważ znajduje się pomiędzy budynkami mieszkalnymi. Na ul. Zacisze nie funkcjonują żadne ogródki gastronomiczne. Wizualne oddzielenie jezdni od chodników jest tu dość oczywiste, z drugiej strony zastosowanie progów zwalniających gwarantuje bezpieczeństwo pieszych.


Wykaz źródeł:

  • Barański H., Woonerfy w Łodzi, [w:] Miasto na plus. Eseje o polskich przestrzeniach miejskich, Wydawnictwo Wysoki Zamek, Warszawa 2018.
  • Betlej M., Radziejowska A., Rozwój idei stref woonerf w Polsce na przykładzie miasta Łodzi, „Autobusy: technika, eksploatacja, systemy transportowe” 2015, nr 6.
  • Gameren van D., Mooij H., Erfenissen van het woonerf. The Heritage of the Woonerf, „DASH: Delft Architectural Studies on Housing 2010, no. 3.
  • Gharehbaglou M., Khajeh-Saeed F., Woonerf: A Study on Urban Landscape Components on Living Streets, „Manzar” 2018, nr 10.
  • Schepel S., Woonerf Revisited. Delf as an example, [online:] witryna internetowa Childtreet2005, http://www.woonerfgoed.nl/int/Childstreet_files/StevenSchepel.pdf.
  • Zimny B., Filozofia projektowania ulic typu woonerf w Łodzi, „Informacja” 2015, nr 84.

Cytowanie tekstu:

J. Kowalczyk, Woonerf jako przykład przestrzeni współdzielonej. Czy holenderskie podwórce miejskie mają szansę zyskać popularność w polskich miastach?, https://miastoodnowa.com/2021/07/26/woonerf/ [online:] witryna internetowa Miasto od nowa,  [dostęp: data dostępu].

Zdjęcie główne: Pexels
Zdjęcia wykorzystane w materiale: fot. P. Golubiński lub J. Kowalczyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s