Rewitalizacja przez duże „R”, czyli historia pewnej łódzkiej kamienicy. Drugie życie kamienicy Draschego przy Tuwima 46

Mogłoby się wydawać, że o rewitalizacji w Polsce powiedziano już wszystko. Perspektywa Funduszy Europejskich na lata 2014-2020 przyniosła miastom ogromny zastrzyk gotówki na inwestycje infrastrukturalne, które miały przyczynić się do rozwiązania szczególnie istotnych problemów społecznych. Wciąż jednak modnym słowem „rewitalizacja” określa się budowę parkingów przed urzędem miasta, zabetonowanie rynku i wycięcie w pień ostatnich drzew albo odmalowanie elewacji starego budynku, zazwyczaj bez porozumienia z konserwatorem. Na szczęście zdarzają się również projekty dojrzałe, które należy uznać za dobre praktyki. Zdaniem moim, a także większości komentujących w Internecie, przykładów udanej rewitalizacji można szukać w Łodzi, a konkretnie na ulicy Tuwima pod numerem 46.


Na początek trochę historii

Ulica Tuwima  to jedna z najstarszych ulic w Łodzi – starsza nawet od samego jej patrona. Została wytyczona już w latach 20. XIX w. Pełniła ona doniosłą rolę – łączyła kształtującą się wzdłuż Piotrkowskiej osadę Łódka z puszczą łódzką, z której pozyskiwano drewno będące pożądanym surowcem dla rozbudowującej się Łódki. Pozostałością po puszczy jest Park 3 Maja znajdujący się w pobliżu ulicy Stanisława Małachowskiego – jego leśny charakter oraz wiekowe dęby to ostatni symbol puszczy łódzkiej, która historycznie sięgała aż po granice dzisiejszego Śródmieścia. Wytyczona ulica została pierwotnie nazwana Przechodem, następnie przemianowano ją na ul. Przejazd. Równolegle do niej, nieco na południe – wytyczona została ul. Nawrot, która służyła podążającym w odwrotnym kierunku – od puszczy do miasta. Podczas gdy Przejazd zmieniał swoje nazwy wielokrotnie – najpierw w czasie niemieckiej okupacji, potem w latach 1945-47 (funkcjonowała jako ul. Ignacego Daszyńskiego), by w 1947 powrócić do swojej oryginalnej nazwy. Jak się okazało – nie na długo – w 1954 r. została przemianowana na ul. Juliana Tuwima i wraz z tą nazwą trwa do dziś. Inaczej było z ul. Nawrot, która swą historyczną nazwę zachowała do dziś. Co ciekawe, nawet współcześnie obie ulice są jednokierunkowe. Jednakże ich kierunek jest odwrotny do historycznego – Nawrotem wyjedziemy ze Śródmieścia, podczas gdy Tuwima prowadzi z okolic Parku 3 Maja do Piotrkowskiej.

Jednym z kluczowych obiektów znajdujących się przy Tuwima jest siedziba Poczty Głównej w Łodzi, która mieści się pod numerem 38. Narożny gmach zdobiony neorenesansowymi motywami został zbudowany na początku XX w., Ostatecznie obiekt, który powstał według projektu nadesłanego z Petersburga, został oddany do użytku w 1903 r. Nie jest to jednak jedyna budowla, która przykuwa oko. Nieopodal, pod numerem 46, znajduje się wyjątkowa kamienica zbudowana dla Ferdynanda Drasche – zaprojektowana przez uznanego architekta  Kazimierza Sokołowskiego.

O samym Draschem wiadomo niewiele, a przynajmniej moje umiejętności przeszukiwania źródeł archiwalnej nie pozwalają na to, by odkryć więcej informacji o pierwszym właścicielu kamienicy. Wiadomo, że na swojej działce zbudował najpierw dwie oficyny mieszkalne (w latach 1897-1898 – do czasów współczesnych przetrwała jedynie oficyna wschodnia). Kamienica frontowa powstała natomiast nieco później, bo w 1899 r. Wiadomo też, że Drasche zadłużył się w Towarzystwie Kredytowym miasta Łodzi na kwotę 50 tysięcy rubli, o czym informuje nas tygodnik „Rozwój” z marca 1900 r. (numer 58). Szczerze powiedziawszy, od samego właściciela znacznie ciekawsza jest sama kamienica.

Wizytówka secesyjnej Łodzi w kluczowej lokalizacji

Budynek frontowy został zaprojektowany oraz wybudowany zgodnie z zasadami łódzkiej secesji – w oczy rzucają się przede wszystkim atrakcyjne detale, zdobienia oraz sztukaterie. Po obu stronach, na wysokości drugiej i trzeciej kondygnacji naziemnej, zaplanowano symetryczne wykusze. Wisienką na torcie był jednak prześwit bramowy, który zawdzięczał swój niepowtarzalny charakter pozłacanym łukom przypominającym gotycką architekturę sakralną. Bryła została zwieńczona dachem mansardowym (łamanym) umożliwiającym użytkowe wykorzystanie poddasza. Rozwiązanie typowe dla budynków stawianych w miastach francuskich czy choćby na Dolnym Śląsku – w Łodzi stanowiło novum. Pierwotnie kamienica przy Przejazd 46 posiadała głównie funkcję mieszkaniową, na parterach znajdowały się zakłady usługowe.

Wkrótce po oddaniu budynku do użytku okazało się, że lokalizacja kamienicy Draschego jest szczególnie istotna z punktu widzenia rozwoju miasta. W 1900 r. (a więc zaledwie rok po powstaniu kamienicy przy Przejazd 46) podjęto decyzję o budowie pierwszej elektrociepłowni w mieście, a na jej lokalizację wybrano działkę przy ulicy Targowej 1 – w bezpośrednim sąsiedztwie kamienicy (działki stykały się ze sobą, sprawiając, że kamienica znalazła się „na tyłach” kompleksu elektrociepłowni). Koncesja na budowę została przyznana niemieckiemu konsorcjum Siemens & Halske. Niemiecka firma nie była jednak w stanie zrealizować inwestycji i w 1906 r. odstąpiła prawa do realizacji rosyjskiemu Towarzystwu Elektrycznego Oświetlenia, która podobne obiekty wybudowała już w Moskwie i Petersburgu. Elektrownia przy ul. Targowej została uruchomiona w 1907 r. i działała nieprzerwanie aż do roku 2001. Dzisiaj obiekt o niekwestionowanych walorach architektonicznych pełni inną rolę. Funkcjonuje jako centrum naukowo-kulturalne zarządzane przez instytucję kultury „EC1 Łódź – Miasto Kultury”. Oprócz centrum nauki i techniki, w obiekcie znajduje się również przestrzeń wystawiennicza, planetarium oraz wiele innych atrakcji. Obecnie EC1 znane jest również wszystkim fanom Męskiego Grania, bowiem najnowsza piosenka w wykonaniu Darii Zawiałow, Dawida Podsiadło oraz Vito Bambino została nagrana właśnie tam.

Lata stagnacji, lata zaniedbań

Ale wróćmy do domostwa Draschego. Kamienica przy Przejazd 46 (a potem Tuwima 46) podzieliła los wielu innych cennych zabytków tego miasta. Okres powojenny to czas powolnej degradacji zabytkowych obiektów. Budynek trafił do zasobu nieruchomości miasta, wyznaczono w nim kilkanaście mieszkań komunalnych. Brak środków na podjęcie śmiałych działań inwestycyjnych sprawił, że kamienica nie tylko straciła swój dawny blask, ale również stała się obiektem przestarzałym, niefunkcjonalnym. Brak centralnego ogrzewania, niezagospodarowane podwórze, znajdujące się na posesji, walące się budynki gospodarcze – tak kamienica Draschego wyglądała jeszcze zaledwie kilka lat temu.

Kryzys związany z upadkiem przemysłu włókienniczego oraz brak odpowiedniego wsparcia ze strony władz centralnych w pierwszych latach transformacji systemowej sprawił, że kasa miejska nie pozwalała na remont kamienicy przy Tuwima 46 (podobnie zresztą jak wielu innych zabytkowych obiektów w Łodzi). Wpisanie budynku frontowego oraz oficyny wschodniej do gminnej ewidencji zabytków było niewystarczającym impulsem, by znaleźć środki na remont zabytkowej kamienicy. Lokale użytkowe w parterze zostały opuszczone przez najemców, a mieszkania w kamienicy charakteryzowały się niską jakością. Powoli znikały też detale architektoniczne, które przez lata były systematycznie skuwane z uwagi na zły stan techniczny.

Szansą na ratunek łódzkich zabytków takich jak kamienica przy Tuwima 46 stały się niewątpliwie Fundusze Europejskie. Nie wdając się w zbędne szczegóły, należy przyznać, że władze Łodzi postanowiły te szansę wykorzystać możliwie jak najlepiej, kierując strumień płynący z Brukseli tak, by uratować cenne nieruchomości. W szczególności te, które świadczyły o potędze XIX-wiecznej przemysłowej Łodzi, a jeszcze do niedawna, ze względu na fatalny stan, stanowiły pożywkę dla tych, którzy Łódź nazywali (zresztą niesłusznie) polskim Detroit. Jednym ze sztandarowych projektów realizowanych przez magistrat była inicjatywa „Mia100 Kamienic”. Ogólnym celem programu była poprawa warunków bytowych mieszkańców nieruchomości znajdujących się w Strefie Wielkomiejskiej. Remonty obejmowały zwłaszcza termomodernizację, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, wzmocnienie lub wymianę stropów, remont elewacji, modernizację instalacji oraz zmianę układu funkcjonalnego mieszkań (np. poprzez likwidację wspólnych toalet znajdujących się na korytarzach). Z jednej strony program należy oceniać pozytywnie – objęto nim (wbrew nazwie) znacznie ponad 100 nieruchomości miejskich. Z drugiej strony – działania miały charakter doraźny, przybrały formę pilnych do wykonania remontów, a przecież remont to tylko remont. Łodzi było potrzebne coś znacznie bardziej skomplikowanego – rewitalizacja.

Chociaż pierwotnie kamienica Draschego miała zostać objęta programem „Mia100 Kamienic”, to ostatecznie nie załapała się do projektu. Z perspektywy czasu – może  to i lepiej. W 2015 r. podjęto decyzję o realizacji wyjątkowego w skali Polski projektu rewitalizacji obszarowej centrum Łodzi (który zasługuje na odrębny artykuł – może w przyszłości). Rdzeń Strefy Wielkomiejskiej (a bardziej po ludzku „serce miasta”) został podzielony na 20 kwartałów, następnie dokonano wyboru ośmiu priorytetowych. W każdym kwartale wytypowano kilkanaście inwestycji (rewitalizacja kamienic, rewaloryzacja zabytkowych parków, modernizacja istniejących dróg i budowa nowych), które łącznie miały odmienić oblicze łódzkiej Strefy Wielkomiejskiej. Okolice EC1 oraz znajdującego się w sąsiedztwie dworca Łódź-Fabryczna zostały włączone do jednego z kwartałów priorytetowych, oznaczonego numerem 3. Wśród inwestycji wchodzących w zakres projektu rewitalizacyjnego znalazła się gruntowna przebudowa kamienicy przy Tuwima 46.

Blaski rewitalizacji obszarowej centrum Łodzi

W 2015 r. przystąpiono do opracowania studium wykonalności dla ośmiu projektów (każdy z kwartałów priorytetowych stanowił oddzielny projekt). Zadanie to powierzono zewnętrznym firmom doradczym (Deloitte, KPMG, Agis, DS Consulting), a ich zaangażowanie budziło kontrowersje, szczególnie wśród łódzkich organizacji pozarządowych. Tak czy inaczej, po nieco ponad roku prac nad dokumentacją, wszystkie projekty przeszły pomyślnie weryfikację Instytucji Zarządzającej Funduszami Europejskimi i zyskały dofinansowanie. Już w lipcu 2017 r. ruszył przetarg na wykonanie prac budowlanych w związku z rewitalizacją kamienicy Draschego. Wśród oferentów znalazły się najważniejsze podmioty z branży, takie jak Warbud, Budimex czy Mostostal. Ostatecznie najkorzystniejsza oferta została złożona przez tę ostatnią firmę, a umowę podpisano już w styczniu 2018 r. Prace zakończyły się w maju 2020 r.

Na forach urbanistycznych oraz facebookowych fanpage’ach wciąż trwa zażarta dyskusja dotycząca tego, czy unikatowe w skali Polski przedsięwzięcie – rewitalizację obszarową samego „serca” miasta, należy uznać za sukces. Główne zarzuty dotyczą zwłaszcza wysokich kosztów, niekorzystnych zmian funkcjonalnych w budynkach, a także nieosiągnięcia zakładanych rezultatów. Jakkolwiek ocena całości projektu rewitalizacji obszarowej centrum Łodzi nie jest jednoznaczna, to jednak w przypadku oceny działań rewitalizacyjnych dotyczących kamienicy przy Tuwima 46, głosy krytyki zaskakująco cichną.

Z jednej strony kamienica Draschego przeszła niesamowitą metamorfozę. Budynek frontowy oraz oficyna wschodnia zostały nadbudowane. Usunięto tymczasowe zabudowania gospodarcze szpecące podwórze, a w ich miejsce powstały oficyny: północna i zachodnia. Oko przykuwa zwłaszcza ta druga, ponieważ jest ona niemal całkowicie przeszklona. Odważna koncepcja połączenia nowoczesnego biurowca z zabytkowym frontem przyniosła zaskakująco korzystny efekt – pozornie gryzące się style architektoniczne stanowią tutaj spójną całość. Całkowicie odmieniono również podwórze – klepisko zostało zastąpione przez zagospodarowany w każdym calu dziedziniec wewnętrzny. Oprócz krzewów i bylin, na dziedzińcu posadzono wysokie na kilka metrów drzewa. Całości dopełniają meble miejskie w postaci ławek oraz drewnianych leżanek.

Z drugiej strony – kamienica przy Tuwima 46 odzyskała dawny blask. Odtworzono wszystkie detale i sztukaterie ściany frontowej. Odnowiono również wyjątkowy w skali miasta prześwit bramowy z pozłacanymi łukami. W porozumieniu z konserwatorem zabytków, odnowiono wszystkie elementy historyczne, w tym drewniane balustrady czy posadzki. Ponadto, pod wieloma warstwami farby odkryto nieznane wcześniej i nieodkryte podczas inwentaryzacji architektonicznej malatury, które zostały odpowiednio zabezpieczone.

Coś dla miasta, coś dla mieszkańców

Gruntowna modernizacja budynku to jednak wciąż zbyt mało, żeby przedsięwzięcie można było nazwać rewitalizacją (a nie remontem). O tym, że mamy do czynienia z rewitalizacją przez duże „R” zaważyły zmiany funkcjonalne, które towarzyszyły modernizacji.

Mieszkania komunalne o niskiej jakości zostały zastąpione przez inne funkcje. Oficyna wschodnia, zachodnia oraz budynek frontowy zostały przeznaczone na funkcję biurową. Powstałe w ten sposób przestrzenie do pracy zostały zajęte przez administrację instytucji kultury „EC1 – Łódź Miasto Kultury”. Być może wydaje się to zbyt idealistyczne podejście, ale należy wierzyć, że rozwój odpowiedniego zaplecza administracyjnego wpłynie korzystnie na funkcjonowanie instytucji. Z kolei na jej rozwoju skorzystają nie tylko wszyscy łodzianie, ale również turyści przybywający do Łodzi coraz liczniej. Ostatecznie dawna elektrociepłownia to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta (jak pokazują badania – przegrywa jedynie z centrum handlowym Manufaktura oraz ulicą Piotrkowską).

Kamienica przy Tuwima 46 ma jednak służyć również okolicznym mieszkańcom. Dlatego też w oficynie północnej utworzona została biblioteka miejska TUVIM, którą można chyba uznać za najnowocześniejszy obiektów tego typu w mieście. Oprócz jednej z największych i najnowszych ofert książek i audiobooków w mieście, biblioteka została wyposażona również w sale warsztatowe – w sam raz na spotkania autorskie czy warsztaty dla dzieci. Dzięki temu TUVIM to coś więcej niż biblioteka, to również miejsce spotkań oraz potencjalnie – azyl dla dzieci, które mogą spędzać tu czas wolny. Nie trzeba nikogo przekonywać, że im więcej ciekawych zajęć i warsztatów, tym większa szansa na zaangażowanie dzieci i młodzieży w produktywne i rozwijające aktywności. Jednocześnie tym mniejsza, że brak perspektyw wypchnie młodych ludzi na margines społeczności, a potem daleko poza jego nawias. TUVIM działa od czerwca 2020 r.

Zamiast podsumowania

Tuwima 46 to największa inwestycja związana z rewitalizacją kamienicy spośród wszystkich budynków ujętych w ośmiu projektach priorytetowych. Pochłonęła blisko 29 milionów PLN (licząc samą realizację projektu). Udało się jednak osiągnąć wszystkie założenia rzetelnie przeprowadzonego przedsięwzięcia rewitalizacyjnego – odtworzenie historycznego charakteru miejsca, modernizacja nadająca nieruchomości nowoczesności, zmiana funkcjonalna mająca na celu łagodzenie problemów o charakterze społeczno-gospodarczym. Funkcja biurowa (a pośrednio kulturalna) oraz edukacyjna to dla kamienicy Draschego nowe otwarcie – daje szanse na ponowne wpisanie się w kanon istotnych nieruchomości łódzkich.

Ponadto celem rewitalizacji jest przecież pobudzanie prywatnego kapitału do inwestowania w tkankę miejską. Efekt Tuwima 46 jest widoczny gołym okiem – położona obok kamienica pod numerem 48 została zakupiona przez prywatnego inwestora, który właśnie dokonuje tam kompleksowego remontu. Zaniedbany dotąd budynek ma całkowicie zmienić swoje oblicze. Mieszkania w segmencie premium na najwyżej kondygnacji zostaną wyposażone w prywatne ogrody na dachu, stąd też nazwa inwestycji – Apartamenty Wiszące Ogrody. Z rewitalizacją oczywiście nie ma to wiele wspólnego, ale niewątpliwie wpływa korzystnie na otoczenie.

Choć całość projektu rewitalizacji obszarowej centrum Łodzi budzi pewne kontrowersje, to jednak skupiając się jedynie na inwestycji zrealizowanej przy Tuwima należy przyznać otwarcie – jeżeli rewitalizować, to właśnie w ten sposób.


Wykaz źródeł:

  • Witryna internetowa Monitoringu Łódzkich Zabytków: monitoring.tonz.org.pl
  • Witryna internetowa Otwarte Zabytki: otwartezabytki.pl
  • Witryna internetowa rewitalizacji w Łodzi: rewitalizacja.uml.lodz.pl
  • Witryna internetowa Szukaj w Archiwach: szukajwarchiwach.pl

Cytowanie tekstu:

J. Kowalczyk, Rewitalizacja przez duże „R”, czyli historia pewnej łódzkiej kamienicy. Drugie życie kamienicy Draschego przy Tuwima 46, [online:] witryna internetowa Miasto od nowa, https://miastoodnowa.com/2021/08/23/tuwima46  [dostęp: data dostępu].

Zdjęcie główne: fot. J. Kowalczyk
Zdjęcia wykorzystane w materiale: fot. J. Kowalczyk lub P. Golubiński

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s