Od jednego graffiti do kompletnej degradacji przestrzeni. Zapobieganie aktom wandalizmu w miastach a koncepcja „wybitych szyb”


Wandalizm w miastach nie jest niczym nowym, nie jest też niestety tylko wspomnieniem z przeszłości. Chociaż obecnie wiele uwagi przykłada się do tego, by elementy małej architektury oraz infrastruktury miejskiej były „wandaloodporne”, współczesne miasta wciąż zmagają się z tym zjawiskiem. Co więcej, wandalizm to nie tylko problem większych wydatków miejskich oraz zaburzenia estetyki, to również sygnał, że okolica nie ma właściwego stróża, a zatem – nie można się w niej czuć dostatecznie bezpiecznie. Jedną z koncepcji mówiących o tym, jak przywrócić ład w miastach jest teoria „wybitych szyb”. O co w niej chodzi?


Wszystko wymyślono w Stanach Zjednoczonych

Nie powinno być zaskoczeniem, że teoria „wybitych szyb” jest dorobkiem amerykańskich kryminologów i urbanistów. Jej początku można doszukiwać się w opublikowanym w 1967 r. raporcie przygotowanym przez prezydencką Komisję ds. Przestrzegania Prawa i Praworządności w USA. Badania prowadzone w Portland, Baltimore, New Jersey i innych miastach pozwoliły na sformułowanie prostego wniosku – istnieje silna zależność między brakiem przestrzegania ładu i nieporządkiem a strachem obywateli miast. Innymi słowy – im więcej śmieci i aktów dewastacji w miastach, tym ich mieszkańcy czują się mniej bezpiecznie. Zatem trzeba zapobiegać, a nie leczyć. Nie wystarczy łapanie chuliganów, którzy dokonali aktu wandalizmu – trzeba raczej zadbać o to, by w ogóle nie mieli szansy na sianie zniszczenia.

Nie ulega wątpliwości, że prewencji kryminalnej sprzyjają piesze patrole policjantów. Nawet jeżeli czasami nie bywają oni wystarczająco skuteczni, sama ich obecność w przestrzeni miejskiej jest wystarczającym straszakiem dla potencjalnych wandali. Dlatego też komenda policji dzielnicy Newark w New Jersey zdecydowała się na przeprowadzenie pilotażowego projektu pod roboczą nazwą „Bezpieczne i czyste miasto”. Część budżetu operacyjnego przeznaczono na organizacje pieszych patroli policyjnych. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Okazało się, że funkcjonariusze bardzo szybko „wtapiają się” w społeczność lokalną – są rozpoznawani przez mieszkańców, często z imienia i nazwiska, znają dobrze problemy lokalnej społeczności, orientują się na jakie miejsca należy zwracać szczególną uwagę, a także które osoby mogą stanowić zagrożenie dla porządku publicznego. Mieszkańcy chętnie dzielili się z nimi swoimi problemami i rozterkami, a przy okazji – informowali o tym, co dzieje się dookoła nich, dostarczając wielu istotnych informacji. Jednemu z patroli pieszych towarzyszył wykładowca kryminologii – George Kelling. Projekt pilotażowy oceniano różnie – z jednej strony mieszkańcy rzeczywiście czuli się bezpieczniej w swojej okolicy; z drugiej – część funkcjonariuszy drwiła z nowej polityki prewencyjnej twierdząc, że zostali powołani do służby Stanom Zjednoczonym, a nie do wysłuchiwania gorzkich żali znudzonych emerytek z sąsiedztwa.

W „wybitych szybach” zawsze chodzi o gospodarza

Mimo krytyki, Kellingowi program prowadzony w Newark ostatecznie się spodobał. Wraz ze swoim współpracownikiem – Jamesem Wilsonem rozpoczęli własne badania nad poczuciem bezpieczeństwa w społecznościach lokalnych. Doszli do wniosku, że utrzymanie porządku jest możliwe jedynie wówczas, gdy przestrzeń publiczna ma dobrego gospodarza, który zadba o jej stan. Nie chodzi tu tylko o służby mundurowe, ale również o służby utrzymania, dozorców oraz po prostu – mieszkańców osiedli mieszkaniowych. Jeżeli dane miejsce nie ma odpowiedniego gospodarza, to znaczy, że można w nim robić co się tylko chce. Również rzeczy społecznie nieakceptowane. Swoją teorię wyłożyli w formie metafory, powołując się na zjawisko „wybitych szyb”. Tłumaczyli je następująco:

„Jeżeli przez dłuższy czas nikt nie wstawi wybitej szyby w oknie, wkrótce w budynku wybite zostaną także wszystkie pozostałe szyby. Jeżeli bowiem nikt nie zadbał o wstawienie jednej szyby, to znaczy, że nikogo stan budynku nie interesuje i że można bez obaw o konsekwencje niszczyć go dalej”.

J.Q. Wilson, G.L. Kelling, The Police and Neighborhood Safety, „The Atlantic” 1982, nr 1, s. 29–38.

Po latach Wilson wyjaśniał:

„Posługując się sformułowaniem «wybite szyby», chcieliśmy wytłumaczyć, w jaki sposób nieład i bałagan mogą opanować społeczności lokalne, co w rezultacie może doprowadzić do znalezienia się tychże w orbicie najróżniejszych działań przestępczych. Warunkiem, aby tak się nie stało, jest podejmowanie przez członków społeczności odpowiednich działań, czyli «wstawianie wybitych szyb» i dokładne ich <<zakitowanie>>”.

G.L. Kelling, C.M. Coles, Wybite szyby: Jak zwalczyć przestępczość i przywrócić ład w najbliższym otoczeniu, Wydawnictwo Media Rodzina, Poznań 2000, s. 8–9.

W przeciwnym razie, spirala degradacji zacznie się napędzać – wkrótce nie ostanie się żadna szyba, a przechodzień dojdzie do wniosku, że nie tylko nikt nie odpowiada za zdewastowany budynek, ale również za ulicę, którą spaceruje. Zacznie wybierać inną ulicę a tę omijać z daleka. Pojawią się na niej natomiast mniej pożądani członkowie społeczności – przestępcy, gangi młodzieżowe, prostytutki, bezdomni i żebracy itp. W ten sposób pozornie mało znaczący przejaw braku poszanowania porządku (czyli „wybicie szyby”) może mieć naprawdę dotkliwe konsekwencje takie jak wzrost poziomu przestępczości.

Jak nakręca się spirala degradacji?

Mechanizm działania degradacji wydaje się dość prosty. Na początku w przestrzeni miejskiej pojawiają się drobne naruszenia ładu – np. dewastacja mebli miejskich czy graffiti. Brak reakcji na te zachowania oraz sprzeciwu wobec drobnych wykroczeń sprawia, że skala niewłaściwych zachowań stale rośnie. Wraz z rosnącą liczbą zachowań antyspołecznych, w przestrzeni pojawia się przestępczość. Brak poczucia bezpieczeństwa mieszkańców może doprowadzić do odpływu mieszkańców praworządnych, o wyższym statusie. Poczucie zagrożenia będące konsekwencją przestępczości zabija aktywność lokalną i więzi sąsiedzkie. Niebezpieczne przestrzenie stają się nieuczęszczane i marnieją. Dochodzi do degradacji pojedynczych placów i parków, potem dzielnic a w końcu – być może – i całego miasta. Czy Kelling i Wilson w tym miejscu przewidzieli przyszłość Detroit? Zdania są podzielone.

Wracając do teorii „wybitych szyb”, warto wskazać na pięć elementów oddziałujących na degradację przestrzeni, które Kelling omówił dokładnie w swojej książce:

1.Czas (rozumiany jako pora dnia) – te same osoby i zachowania mogą być uważane za zagrożenie w różnym stopniu, w zależności od pory dnia – żebranie na ulicy za dnia, kiedy ulicą spaceruje wielu pieszych, nie jest postrzegane w takim sam sposób jak żebranie po zmroku, kiedy ulica jest pusta. Liczą się też okoliczności – np. tolerancja dla picia alkoholu znacząco zwiększa się, gdy jest w nim organizowane jakieś wydarzenie, np. koncert plenerowy.
2.Miejsce – podobnie jak w przypadku czasu, miejsce również ma znaczenie. Inaczej postrzega się zagrożenie ze strony pijanych osób, które siedzą na ławce w parku pełnym ludzi, inaczej gdy pojawią się pod furtką domu, w którym się mieszka.
3.Poprzednie zachowanie sprawcy – tu reguła jest prosta – recydywiści, znani z wcześniejszych czynów przeciw porządkowi, budzą większe poczucie zagrożenia niż osoby, które nigdy nie dopuściły się wykroczeń lub są nieznane członkom społeczności lokalnej.
4.Siła potencjalnej ofiary w stosunku do potencjalnego sprawcy – zataczający się mężczyzna pod wpływem nie będzie szczególnym zagrożeniem dla młodego, wysportowanego chłopaka. Młoda matka z malutkim dzieckiem w wózku będzie już jednak postrzegała sprawę znacząco inaczej.
5.Nasilenie zachowań w danej społeczności – systematyczne naruszanie ładu i porządku oznacza, że nikomu nie zależy na tym, by było inaczej, a zatem poziom poczucia zagrożenia wynikający z niepożądanych zachowań jest niewielki. Skoro wszyscy tutaj piją alkohol, to chyba nie ma w tym nic złego?

Przestępczość kwitnie tam, gdzie spotkają się optymalne czynniki: dobry czas i miejsce, groźny sprawca, słaba potencjalna ofiara oraz tolerancja dla wybryków chuligańskich w danej społeczności.

Służba mieszkańcom czy sen klasy średniej o powrocie dobrych obyczajów

Skoro konsekwencje mogą być tak daleko idące, to istotne jest, by reagować na nawet najmniejszy akt naruszenia porządku publicznego. Dla twórców koncepcji oznaczało to zachowania niegrzeczne, niekulturalne i niewłaściwe, które zakłócają życie innych mieszkańców miast. Życie w miastach charakteryzuje się tym, że ma się kontakt z wieloma obcymi ludźmi, co wymusza potrzebę poszanowania minimalnych choćby standardów zachowań. Kelling rozumiał to bardzo szeroko – nie wystarczy stosować się do przepisów prawa, chodzi również o odpowiedni ton głosu, unikanie patrzenia obcym ludziom w oczy tak, by nie czuli się zakłopotani, poszanowanie przestrzeni osobistej innych ludzi itp. Za zachowania patologiczne, mające szczególny wpływ na naruszanie ładu, uznano m.in.: żebractwo, narkomanię, nadużywanie alkoholu, nagabywanie innych na ulicy, włóczęgostwo i prostytucję.

To ze względu na takie właśnie rozumienie „normalności” społecznej twórczość Kellinga zyskała rzeszę krytyków. Na łamach czasopism naukowych pisano, że w koncepcji ‘wybitych szyb” zawarto jedynie argumenty wynikające z tęsknoty klasy średniej za przywróceniem dobrych obyczajów i zwalczające różnorodności. Co nie jest na swoim miejscu – jest złe. Ludzie, którzy są brudni, są inni, czyli z gruntu – muszą być źli. Ponadto podkreślano, że Kelling proponuje tylko przenoszenie problemów z jednego miejsca w inne – jeżeli wygna się bezdomnych i żebraków z Central Parku, pójdą gdzie indziej. Ostatecznie można wykreślić różnych ludzi ze społeczeństwa, ale nie można nakazać im samounicestwienia. Kelling bronił się twierdząc, że taki punkt widzenia rozgrzesza nadużywanie alkoholu i narkotyków, będące częstą przyczyną bezdomności, żebractwa i prostytucji oraz narzucania się i terroryzowania przechodniów – będących konsekwencją tych zjawisk. Ponadto podkreślał efekt skali – być może jeden leżący na ulicy bezdomny nie stanowi problemu, ale trzydziestu leżących obok siebie skutecznie zaburza funkcjonowanie ruchu pieszego.

W zasadniczej części teorii, czyli tej, która skupia się raczej na aktach wandalizmu i wystąpieniach przeciwko porządkowi – nie można Kellingowi i Wilsonowi odmówić racji. Opisany przez kryminologów schemat pokazuje, jak tolerancja dla drobnych wykroczeń może doprowadzić do poważnych konsekwencji – pustoszenia ulic, degradacji przestrzeni oraz tworzenia się „złych dzielnic” i enklaw, w których praworządni mieszkańcy przestają stanowić większość. I to chyba największa nauczka wynikająca z teorii „wybitych szyb”, która jest wciąż, po blisko 40 latach, aktualna i dotyczy miast na całym świecie.


Wykaz źródeł:

  • Czarnecki B., Siemiński W., Kształtowanie bezpiecznej przestrzeni publicznej, Wydawnictwo Difin, Warszawa 2004.
  • Kelling G.L., Coles C.M,, Wybite szyby: Jak zwalczyć przestępczość i przywrócić ład w najbliższym otoczeniu, Wydawnictwo Media Rodzina, Poznań 2000.
  • Kunen J.S., Quality and Equality: The Mayor Tries Something That Works at a Cost, „The New Yorker” z 28 listopada 1994.
  • Kowalczyk J., Bezpieczeństwo przestrzeni współczesnych miast. Przykład Wielkiej Brytanii, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2020.
  • McCoy C. , Policing the Homeless, „Criminal Law Bulletin” 1986, t. 22, nr 3.
  • Skogan W., Disorder and Decline: Crime and the Spiral of Urban Decay in American Neighborhoods, University of California Press, Berkeley, Los Angeles 1990
  • Wilson J.Q., Kelling G.L., The Police and Neighborhood Safety, „The Atlantic” 1982, nr 1.

Cytowanie tekstu:

J. Kowalczyk, Od jednego graffiti do kompletnej degradacji przestrzeni. Zapobieganie aktom wandalizmu w miastach a koncepcja „wybitych szyb”, [online:] witryna internetowa Miasto od nowa, https://miastoodnowa.com/2021/09/08/wybite_szyby [dostęp: data dostępu].

Zdjęcie główne: Pexels

4 comments

    • Jeśli chodzi o tzw. community policing, to w Polsce w zasadzie nie ma doświadczeń w tym zakresie. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że większość ludzi nie zna imienia i nazwiska swojego „dzielnicowego”, a zatem system przyporządkowania funkcjonariuszy do konkretnych wspólnot lokalnych jest fikcją. Bliskość do obywateli była jednym z założeń powołania straży miejskiej, ale chyba nie będzie to żadną kontrowersją jeśli powiem, że nie wypełniła ona swojej historycznej roli. Ani żadnej innej. Coś się zaś tyczy samego zjawiska degradacji i dewastacji – tutaj widać, że nawet opuszczone budynki – jeżeli mają odpowiedniego gospodarza/ administratora – nie popadają w ruinę (a przynajmniej nie tak szybko jak te, których nikt nie pilnuje i o które nikt nie dba).

      Polubienie

  1. Chodzilo mi o to ze grafitti moze byc zaznaczaniem terenu a moze byc rodzajem tworczej ekspresji. Trzeba miec „street smarts” zeby rozronic. Pijaka mozna przegonic, albo wyslac go na terapie. Amerykanie sa tacy ze za zalozenie przydomowego ogrodka z warzywami ( na wlasnym kawalku ziemi ) daja slone mandaty. Ma byc trawa i to rowno przystrzyzona. Za „nieporzadanych” uwazaja jezdzacych na deskorolce, grajacych punk-rocka, czy biednych artystow. W Chicago do dziecka ktore wagaruje nie przychodzi pedagog, ale policjant. A w Polsce? W Polsce samorzady wykladaja pieniadze na festiwale grafitti, mistrzostwa jazdy na deskorolkach, itd. Co mnie boli ze te sprawy nie sa wykorzystywane do ksztaltowania wizerunku kraju, czy tez poszczegolnych miast.

    Polubienie

    • Rzeczywiście, jeśli chodzi o „wybite szyby” to sama koncepcja sporo traci przez to, że jest nieco przesiąknięta ideologicznie, co mam nadzieję – wybrzmiało w tekście. To podejście typu ‚not in my neighbourhood’ – przesuwanie problemów w przestrzeni, zamiast ich rozwiązywanie. Niemniej wątek dewastacji pozostaje aktualny, to już teoria racjonalnego wyboru – jak chcę zrobić coś złego, to łatwiej mi będzie zrobić to tam, gdzie już ktoś coś takiego uczynił i nie poniósł konsekwencji. To, co w „wybitych szybach” niepokoi, to definicja „czegoś złego”.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s